Dziś jest 10 marca 2010 roku

Polecamy strony

Szukaj



Matka Boża Sidzińska
Witamy w Sidzinie k/ Jordanowa

Początki Sidziny ściśle ustalić się nie dadzą. Wprawdzie dokument lokacyjny, wystawiony przez Zygmunta Augusta 20.IV.1563 r. na sejmie w Piotrkowie, pozwala Maciejowi Gorylowi założyć Sidzinę, pod nazwą Miłoszów, na 60-ciu łanach w lasach, ale dokument ten ma taką stylizację, iż z niej jasno wynika, iż na kolonizowanym terenie musiało już wcześniej istnieć jakieś osadnictwo.

 

Krótko ustalamy, iż już w XI albo XII a może i X stuleciu jacyś, nieliczni, osadnicy do Sidziny trafili i ci nazwali wieś Sędziną. W XIII wieku miała miejsce kolonizacja na prawie polskim, już to z ramienia Teodora Grafity, już to z ramienia Łokietka i ta dała nazwę Miłoszów. – W XIV stuleciu Miłoszów liczył 24 rodziny. W XV stuleciu zarazy spustoszyły wieś tak, iż na nowo zarastała lasem i w r. 1563 zabrano się do ponownej, już z kolei trzeciej kolonizacji.

 

Już w r. 1598 rezydował przy kościele w Sidzinie duszpasterz, którym był Mateusz Goryl, komendarz z Łętowni. Akta wizytacyjne z r. 1598 mówią, że w Sidzinie jest kościół drewniany. Według wizytacji z r. 1602 zbudowany przed 20 laty a więc w r. 1582. Kościół ten nosił tytuł św. Mikołaja i w owych latach nie był jeszcze konsekrowany. Kościół ten nie był jednak pierwszą świątynią w Sidzinie. Akta wizytacyjne nie mówią, że jest on pierwszy w Sidzinie, ani nie mówią, czy był przed nim jakiś inny kościół. Ale z kroniki parafialnej wynika, że przed kościołem z 1582 r. był już jakiś kościółek, czy kaplica. Kronika mówi bowiem, że w roku 1646 zbudowano w Sidzinie nowy kościół na miejscu starego, który stał 100 do 200 lat.

 

Miejscowa tradycja tak tę sprawę ujmuje: Łaskami słynący obraz M.B. Sidzińskiej był w zamku sidzińskim. Tatarzy chcieli obraz zrabować, ale gdy się to nie udało, porzucili go na Roli Lipowej przy drodze, gdzie wytrysło cudowne źródełko, o którym będzie osobno mowa. Tu znaleźli obraz ludzie pracujący w polu. Ponieważ zamek był zniszczony, sołtys zabrał obraz do siebie, skąd znów zabrał go jakiś pan z [Toporzyska] do swego dworu. Tradycja nie mówi, jak długo był obraz u sołtysa i u owego pana, tylko powiada, że pan ów we śnie otrzymał rozkaz, pod groźbą surowej kary Bożej, by obraz odwiózł do Sidziny, co też niezwłocznie uczynił. Ale kościół w Sidzinie był dopiero w budowie i nie było gdzie obrazu umieścić, więc szybko zbudowano kaplicę i w niej go umieszczono. Po ukończeniu kościoła, obrazu do niego nie przeniesiono, bo był bardzo mały, dlatego pozostał w kaplicy i tam cześć odbierał, Faktycznie, jak to już była mowa, kościółek czy kaplica, na której miejscu zbudowano, była maleńka.


Święta, uroczystości

Liturgia słowa

Czytania: Pwt 4,1.5-9; Ps 147,12-13.15-16.19-20; 1 Kor 10,1-6.10-12

Ewangelia: Mt 5,17-19


Sonda




Licznik

Liczba wyświetleń strony:
12987


 

Witryna opracowana za pomocą programu PSI firmy Ecclesia Software